Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

I tak rewolta o charakterze ekonomicznym, spowodowana przez materialne deficyty, przekształciła się w antykomunistyczny bunt obejmujący tak naprawdę wszystkie wymiary rzeczywistości: ekonomiczno-społeczny, ideologiczny oraz polityczny.
28.06.2012r.


      Prześledzenie wszystkich określeń, jakimi dotychczas opisywano dramatyczne poznańskie wydarzenia ostatnich dni czerwca 1956 r., mogłoby stanowić temat na osobną notatkę. Jej treść zapewne koncentrowałaby się na tym, jak język kształtuje świadomość i w jakim tempie kuriozalna (lecz świadomie nadana) nazwa jest w stanie wykoślawić własny desygnat. Napotykaliśmy przecież na propagandowe i butne „zamieszki sprowokowane przez agentury imperialistyczne” lub na enigmatyczne i wymawiane szeptem „wypadki poznańskie”. Był neutralny „Czarny Czwartek”, bezpieczny i nie budzący kontrowersji „Poznański Czerwiec”. Były „poznańskie wydarzenia”, „poznański dramat” i inne równie wymijające i umniejszające znaczenie Czerwca 1956 wyrażenia. Wszystkie w zasadzie wpisujące się w jeden cel: zaświadczać, że mamy do czynienia z czymś nieistotnym, incydentalnym; „wydarzenia” wszak zdarzają się i będą zdarzać co dzień, nie warto zaprzątać sobie nimi głowy.

      Wciąż o wiele rzadziej używa się określeń „bunt”, „rewolta”, czy wreszcie „powstanie poznańskie”, choć nikt nie znajduje przeciwwskazań aby „powstaniem” tytułować analogiczne zbrojne wystąpienia robotników w Lyonie (1831r.) lub Paryżu (1848r.). Określenie to jest w pełni uzasadnione, bowiem - jak dowodzą historycy - schematy były bardzo podobne – niespełnione nadzieje robotników, tragiczna sytuacja materialna, żądania socjalne, lekceważenie przez władzę, a następnie strajk i uliczne manifestacje, które obejmując inne grupy społeczne, przekształcają się w zbrojne walki pacyfikowane później z całą mocą i furią przez wojsko.

      Tak było i w tym przypadku, 28 czerwca 1956 r., w proteście przeciwko ciągłemu zwiększaniu pracowniczych norm, niskim płacom i pustym półkom w sklepach, poznańscy robotnicy wyszli na ulice. Próbowali przedstawić swoje racje władzom, jednak te nie wykazały zainteresowania. I tak rewolta o charakterze ekonomicznym, spowodowana przez materialne deficyty, przekształciła się w antykomunistyczny bunt obejmujący tak naprawdę wszystkie wymiary rzeczywistości: ekonomiczno-społeczny, ideologiczny oraz polityczny. Obok haseł odnoszących się do postulatów socjalnych i materialnych, skandowano także znamienne: „Precz z bolszewizmem”, „My chcemy wolności”, „Precz z komunistami”, czy „Żądamy wolnych wyborów pod kontrolą ONZ”. Hasłu „Chcemy chleba i wolności” towarzyszyło „Chcemy wolnych wyborów”, „Żądamy wolnej Polski” i „Precz z dyktaturą”. Antysowiecki charakter rewolty wyrażany był bardzo wyraźnie w okrzykach: „Precz z partią”, „Precz z rządami komunistycznymi”, „Precz z Rokossowskim”, „Precz z Ruskimi, żądamy prawdziwie wolnej Polski”. Ujawniły się tu otwarcie radykalizm i głęboka antysystemowość poznaniaków, nie ograniczająca się do sprzeciwu wobec pustych półek. Adresatem tych haseł była władza - opresyjna i okupacyjna, reprezentująca radzieckie interesy. Czerwiec ujawnił dwa przenikające się nurty, zarówno robotniczy, jak i ten narodowy. Oba miały swoje symboliczne emanacje w transparentach, flagach narodowych, biało-czerwonych opaskach czy religijnych pieśniach śpiewanych podczas pochodu.

      Żywiołowość i radykalizm tego społecznego wybuchu były odpowiedzią na represyjny charakter systemu; nie osiągnął on też nigdy później takiej skali. Wskazuje się, że punktem odniesienia dla Poznania w zakresie Europy środkowo-wschodniej są powstanie węgierskie 1956 i powstanie robotnicze w Berlinie 1953. Przy czym określeniem Posener Aufstand (powstanie poznańskie) posługiwały się w swoich artykułach konsekwentnie wszystkie zachodnioniemieckie gazety.
„Der Spiegel” informował: „Powstanie poznańskie było oczywistym spontanicznym wyrażeniem głębokiego wzburzenia, którego przyczyny i oddziaływania sięgnęły wszystkich dziedzin życia politycznego”. „Frankfurter Allgemeine”, tytułując artykuł „Polskie powstanie kończy się krwawo” donosił: „Według informacji zagranicznych agencji prasowych, które mają wiadomości od naocznych świadków, do demonstracji we czwartek dołączyli się bojownicy polskiego podziemia”. Ta sama gazeta pisała: „O ile w stolicy Niemiec inicjatorami byli robotnicy budowlani z Alei Stalina, o tyle w Poznaniu byli to robotnicy fabryki lokomotyw”.

      „Kieler Nachrichten” były pewne, że „powstanie było z zewnątrz przygotowane”. „Neue Rhein-Zeitung” już 29 czerwca tytułuje artykuł „Powstanie robotnicze w Poznaniu”. „Westdeutsche Rundschau” nie pozostaje dłużna i dzień później również można zobaczyć nagłówek: „Powstanie w Poznaniu” oraz porównanie do powstania berlińskiego z 17 czerwca 1953 r.: „Gorzkie rozczarowanie robotników wynikające z podwyższania norm i obniżenia płac, marsz protestacyjny przez miasto, demonstracje przed gmachami urzędów, które przerodziły się w powstanie ludowe. W obu przypadkach postulaty ekonomiczne mieszały się z politycznymi. Powstańcy niemieccy domagali się odejścia Otto Grotewohla i Waltera Ulbrichta, z kolei poznańscy - opuszczenia Polski przez Rosjan oraz uwolnienia kardynała Stefana Wyszyńskiego. W podobny sposób władze partyjne stłumiły oba powstania - wysyłając czołgi przeciwko robotnikom”.

      Na łamach „Hamburger Adenblatt” z 29 czerwca starano się wykazać różnice między oboma zrywami niepodległościowymi, podkreślając, że powstanie berlińskie było spontaniczne, a decyzja o poznańskim wystąpieniu została podjęta kilka dni wcześniej, ponieważ czekano na rozpoczęcie międzynarodowych targów, by nadać protestowi większy rozgłos. Według „Hamburger Anzeiger” z 29 czerwca: „Polscy robotnicy czekali na targi poznańskie, aby właśnie gościom zagranicznym zademonstrować własną biedę i wolę. Komunistyczni władcy mogą więc spokojnie po raz drugi powstanie stłumić siłą, nie mogą jednak zapobiec temu, że goście targowi opowiedzą o swych przeżyciach w całym świecie. Powstańcy oddali poprzez wybór terminu rebelii niedźwiedzią przysługę komunistycznej polityce informacyjnej”.

      Określeniem workers uprising (powstanie robotnicze) posłużyły się gazety angielskojęzyczne. Zbigniew Brzeziński w dziele „Blok sowiecki. Jedność i konflikt” stwierdził: „Sytuacja zmieniła się w Poznaniu na skutek powstania robotników”. Paradoksalnie, nawet sekretarz generalny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego Nikita Chruszczow nazwał wydarzenia poznańskie „powstaniem” stwierdzając w czasie rozmowy z delegacją włoskich komunistów 10 lipca 1956 r.: „Powstanie szybko się skończyło, bo nie miało właściwego przygotowania”.

      Semantyczne spory prawdopodobnie będą toczyć się dalej, nazywanie wydarzeń mających miejsce w Poznaniu 28-30 czerwca 1956 r. „powstaniem” wciąż budzi zastrzeżenia niektórych osób. W tak wyjątkowym dniu jak dzisiejszy warto przywołać argumenty przemawiające na korzyść „powstania” - tak naprawdę jedynego w dziejach PRL wydarzenia o charakterze insurekcyjnym. Powstania niewątpliwie ograniczonego pod względem organizacyjnym, terytorialnym i chronologicznym. Będącego przy tym cenną społeczną nauką na lata - pozwalającą wyjść od spontanicznego zrywu zbrojnego i wykształcić stopniowo coraz skuteczniejsze formy rewolty, co zaowocowało grudniem 1970 r., a następnie powszechną oraz świadomą „rewolucją” w 1980 r. Nie byłoby tego wszystkiego bez Poznańskiego Czerwca.

      W dyskusjach nad Czerwcem przywoływano niekiedy brak ogniwa kierowniczego. Nie brano jednak pod uwagę faktu, że w przeszłości miały miejsce zarówno powstania z odpowiednio wcześniej przygotowanym ośrodkiem kierowniczym i własną siłą zbrojną oraz powstania spontaniczne, gwałtowne, nie posiadające wcześniej ogniw kierujących. Taki właśnie był tamten Czwartek i kolejne dni. Nie programowano terminu rewolty, termin protestu ekonomicznego wybrano na okres Międzynarodowych Targów Poznańskich. Gdy ogromne tłumy zdały sobie sprawę z całkowitego lekceważenia władz, ruszyły przeciwko jej symbolom, którymi były: gmach KW PZPR, zagłuszarka na budynku ZUS, więzienie na ulicy Młyńskiej i gmach UB. Wystąpienie zbrojne było żywiołowe, było reakcją spontaniczną. Największe nasilenie walk przypadło na popołudnie i wieczór 28 czerwca, ale do wymiany ognia dochodziło przez kolejne dwa dni.

      Bardzo wymowne wydaje się jednolite stanowisko związków i stowarzyszeń uczestników poznańskiej rewolty, zawierające się w prostym stwierdzeniu: „To było nasze powstanie”.

Dziękujemy, poznaniacy!

Bibliografia: Janusz Karwat, János Tischler "1956 – Poznań – Budapeszt"

/Magda/

Nasze blogi:






Komentarze
#1 | Magda dnia 28.06.2012
Owszem Kaziu, pozostaje pytanie (raczej retoryczne) dlaczego tego rodzaju sformułowań używa się z takim zamiłowaniem także dzisiaj. Wink
Pozdrawiam
#2 | Kazia dnia 28.06.2012
@Magda
wszystkie rewolty skierowane przeciwko "władzy ludowej" nazywano w prl-u krótko "wypadkami" albo "wydarzeniami". Dlatego są "wypadki" poznańskie i "wypadki" grudniowe (1970 roku), są też "wydarzenia w kopalni Wujek". Taki przykład sowieckiej nowomowy, używanie miękkich określeń miało na celu ukrycie poważnego stanu kryzysu ówczesnego państwa.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną