Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

W naszej stolicy bowiem – jakimś dziwnym trafem – organizuje się po raz kolejny osławioną już paradę równości (celowo nie piszę z wielkiej litery, bo w mojej opinii jest to manifestacja skarłowacenia moralnego). Ani przez moment nie usiłuję potępiać ludzi, którzy tam przyjadą, bowiem nie moją rolą jest ich osądzanie, jako, iż sam podlegam wielu słabościom. Poza tym nie interesują mnie zasadniczo czyjeś specyficzne orientacje i upodobania. Nie znaczy to jednak wcale, że – nazwijmy rzecz po imieniu – szczególnego rodzaju rozpasanie moralne ma być normą.
03.06.2012r.


„A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili”.

      To bardzo ludzka przypadłość – wątpić. Zwłaszcza wtedy, gdy przychodzi mierzyć nam się z jakąś głęboką tajemnicą. Tak bardzo chcielibyśmy ją zgłębić, bo dążność do wniknięcia w samo sedno jakiegoś misterium mamy niejako zaprogramowaną w naszej naturze. Bywa jednak tak, że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z prawdami, których nasz ludzki umysł pojąć nie zdoła. Zwłaszcza wiara dostarcza nam wielu tego typu trudności. I wówczas reagujemy przeróżnie. Albo traktujemy tę czy inną prawdę (choćby o Trójcy Przenajświętszej) jako „wielką tajemnicę wiary”, którą musimy traktować z wielką pokorą. Wiemy bowiem, że – pomimo takich czy innych talentów – jesteśmy, niestety, ograniczeni niedoskonałościami i przypadłościami istoty stworzonej, całkowicie podległej i uzależnionej od wszechmocy Stwórcy. I dlatego potrzebna jest wiara. Potrzeba, by ona stała się mocna, wypróbowana. Potrzebny jest tygiel doświadczeń, prób i burz. Wiara powierzchowna w obliczu trudności, choćby właśnie tylko doktrynalnych, załamuje się. Ale i to nie jest dramatem. Nawet z tego załamania można, a nawet trzeba się podnosić. Jak to dobrze, że są ku temu możliwości.

      Od lat O. Jan Góra prowadzi tysiące młodych ludzi po meandrach chrześcijańskiej wiary. Myliłby się ten, kto pomyślałby, że nad Lednicę przyjeżdżają (w tym roku 2-3 czerwca) tylko chrześcijanie „wypróbowani” i „utwierdzeni w wierze”. Przecież nad Wisłą żyją też tacy, którzy drwią z symboli religijnych, kpią z pobożności, lżą praktyki religijne, a Dekalog żadną miarą nie jest dla nich czymś, co ich „kręci”. Oddziaływanie tych ostatnich jest, niestety, znaczące. Nie wiadomo czym kierowani (przekorą, ignorancją, złośliwością czy zwyczajnie – głupotą) chcą nieraz niszczyć to, co zbliża do Boga i pozwala pochylać się nad Jego – często trudną do zrozumienia i zaakceptowania – nauką. Swoje miejsce mają także wątpiący czy poszukujący. To taka mozaika postaw, charakterystyczna nie tylko dla młodych ludzi i to nie tylko uczestników spotkań nad Jeziorem Lednickim. A jednak bardzo często (świadczą o tym wspomnienia wielu – dzisiaj już dojrzałych wiekowo – uczestników tej, skądinąd tak bardzo pożytecznej akcji ewangelizacyjnej), nawet ci, którzy stali daleko od Pana, a przez przypadek (czyżby?) tam się znaleźli, potrafili w jakiś dziwny sposób rozwiać takie czy inne wewnętrzne wątpliwości czy rozterki i „ujrzeli Go, a następnie oddali Mu pokłon”.

      Także 2 czerwca rozpoczynają się w Warszawie obchody V Święta Dziękczynienia pod hasłem „Dziękujemy za życie i rodzinę”. Nazajutrz m.in. odbędzie się Marsz dla Życia i Rodziny, który jest radosną manifestacją przywiązania do wartości życia i rodziny. Dziś rodzina musi na nowo domagać się praw i przywilejów, gdyż jej rola jest przemilczana, a nierzadko dyskryminowana w przestrzeni publicznej. Dlatego zadaniem Marszu jest przypomnienie tego, co najcenniejsze i zasługujące na troskę - podkreślają organizatorzy.

      I wreszcie ostatnie wydarzenie w tym dniu. Jakże różne od poprzednich. Wydaje się, że wiara w przypadkową zbieżność byłaby tu daleko idącą naiwnością. W naszej stolicy bowiem – jakimś dziwnym trafem – organizuje się po raz kolejny osławioną już paradę równości (celowo nie piszę z wielkiej litery, bo w mojej opinii jest to manifestacja skarłowacenia moralnego). Ani przez moment nie usiłuję potępiać ludzi, którzy tam przyjadą, bowiem nie moją rolą jest ich osądzanie, jako, iż sam podlegam wielu słabościom. Poza tym nie interesują mnie zasadniczo czyjeś specyficzne orientacje i upodobania. Nie znaczy to jednak wcale, że – nazwijmy rzecz po imieniu – szczególnego rodzaju rozpasanie moralne ma być normą. Nie można milczeć, gdy się dostrzega, iż mamy do czynienia z jak najbardziej celowym działaniem, ukierunkowanym na to, by wspominanych „wątpiących” przekonać do swoich, jakże zgubnych, idei. Co prawda łatwiejszych do percepcji i zrozumienia i jawiących się jako niezwykle atrakcyjne, ale poniżających i – co tu dużo mówić – dalekich od normalności. I jeszcze jedna sprawa. Otóż ktoś przecież musiał wydać zgodę na tę swoistą paradę i to akurat tego dnia. Tutaj ukłon w stronę władz Warszawy: Drodzy Państwo! Bardzo by się przydała Odnowa w Duchu Świętym. Ponoć kiedyś była wam jakoś szczególnie bliska. Co się z nią stało?

/Ks. Wiesław Multan/

Nasze blogi:






Komentarze
#1 | Niedzwiadek dnia 03.06.2012
Na kazdy wpis ksiedza czekam.Tutaj poraz kolejny 10/10.Oby nasz Kosciol sie obudzil w tych czasach przelomu.Ja wierze ,ze tak sie stanie
#2 | Artur dnia 03.06.2012
W nawiązaniu do znkomitego wpisu - dziś w Toruniu marsz dla życia - tysiące ludzi, piekna uroczystość, relacja na portalu jutro. Pozdrawiam i dziekuję
#3 | Kazia dnia 03.06.2012
Cóż, źle formowana "odnowa" prowadzi nie tyle do zwątpienia a do pychy, a ta jak powiedziano - kroczy przed upadkiem. Miejmy nadzieję, że stanie się to wkrótce udziałem władz Warszawy, bo wątpić jest rzeczą ludzką lecz trwać w błędzie to już diabelską, jak mądrze stwierdził św. Augustyn.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną