Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Dwa według mnie najważniejsze przekazy to: wciąż narastający stopień wścieklizny u Niesiołowskiego (szkoda, że z powodu stanu polskiego systemu zdrowia - 27 miejsce w Europie na 33 kraje badane - ciągle tylko zaleczany a nie wyleczony), a kolejny, wręcz rewelacyjny: to nakaz (wsparcie i podpowiedź ojca do syna) pałowania związkowców, nie przez kogo innego jak przez samego Wałęsę, otoczonego mitem ojca związków zawodowych (szkoda tylko, że nie wolnych a bezwolnych jak się dziś coraz dobitniej okazuje, zresztą wkrótce i historia zapewne dorzuci jeszcze kilka polan do ognia).
18.05.2012r.


      Ostatnio nie byłem (nie jestem) zbyt dysponowany jeśli chodzi o sprawy zdrowotne (podobnie zresztą jak i większość rodaków) ale pomimo tego, że nie miałem zbytnio czasu (i sił) by spoglądać w codzienne zawiłości i wiadomości płynące czy też wynikające z naszego magdalenkowego systemu a systematycznie ładowane w przeciążone złącza światopoglądowe przez medialny szum czy też przez sprzedajnych, nierozgarniętych politykierów, nie ominęły mnie rodzynki, które bez wątpienia powinny być hitem wakacji...

      Dwa według mnie najważniejsze przekazy to: wciąż narastający stopień wścieklizny u Niesiołowskiego (szkoda, że z powodu stanu polskiego systemu zdrowia - 27 miejsce w Europie na 33 kraje badane - ciągle tylko zaleczany a nie wyleczony), a kolejny, wręcz rewelacyjny: to nakaz (wsparcie i podpowiedź ojca do syna) pałowania związkowców, nie przez kogo innego jak przez samego Wałęsę, otoczonego mitem ojca związków zawodowych (szkoda tylko, że nie wolnych a bezwolnych jak się dziś coraz dobitniej okazuje, zresztą wkrótce i historia zapewne dorzuci jeszcze kilka polan do ognia). I całkowity wstyd (którego owe indywiduum nie posiada) odczuwany przez szeregowych działaczy Solidarności, którzy mieli nikłe pojęcie (lub brak) o działalności tego "NOBlisty" (o jego faktycznej działalności)...

      Samo zachowanie Niesiołowskiego, byłego pierwszego cenzora Rzeczpospolitej po ‘89 roku zupełnie nie dziwi. Wszak człowiek, który nie mając pojęcia o niczym pozostaje tam gdzie jest, zawdzięcza tylko i wyłącznie "kropelce", przy pomocy której skutecznie uczepił się tyłka kolesi z PO i jak na razie dzielnie go oni, jak czyraka, na tym futerku wożą. Jednak słowa "zachęty" eksprezydenta (lewej nogi) już dziwić mogą, a jeśli to tylko ludzi, którzy o jego przeszłych działaniach mają wiedzę stanowczo zbyt wybiórczą...

      Swoja drogą ciekawe jak czują się ci ludzie, po których plecach ten pan wdrapał się do Belwederu a teraz chętnie by im szubienice powystawiał, bo nie wierzę że pałka go satysfakcjonuje?

      Hmm… to jest raczej pytanie zadane w próżnię, nie mniej jednak zaraz wyjaśnię do czego zmierzam: Obie persony łączy jedno – a mianowicie skłonność do śpiewania (jednego na temat "Ruch-u", drugiego tak ogólnie) i niegdysiejsze bardzo wielkie przywiązanie do wartości chrześcijańskich. Niesiołowski to Największa-rozdziawiona-gęba-ZCHN-u, a Wałęsa: Odwieczny-pokutnik-z-Matką-Boską-w-klapie. Obaj są równie zdemoralizowani i antypolscy w swych działaniach tak wcześniej ukrytych jak i już obecnie jawnych...

      Szczerze powiedziawszy to zastanawiam się kiedy pierwszy skończy w końcu w domu wariatów (w optymistycznym wariancie POlitruki go wykopią na placówkę do Nairobi) a drugi, i to dla mnie osobiście ważniejsze, odłoży na półeczkę symbol Matki Bożej bo, że ONA wybaczy to nie mam wątpliwości ale czy ludzie zapomną i nie spałują?

      I to jest chyba moje największe jak na razie życzenie oprócz zdrowia dla Was wszystkich jak i dla siebie oczywiście...
Tutaj już nie był bym taki pewny - zatem niech obydwaj starsi panowie uważają, bo polityka pomieszana z nikczemnym moralizatorstwem daje niezłego kopa i ten czas już wkrótce może nadejść...

/rzepa73/



Komentarze
#1 | Artur dnia 18.05.2012
Rzepa fajnie że znowu wróciłeś. Cała prawda o Stefanie jest w książce Piotra Zaremby "O jednym takim". Ciekawe dlaczego Niesiołowski nie podał jeszcze autora do sądu... Pozdrawiam
#2 | 157 dnia 18.05.2012
Dzięki Kaziu, no cóż nieraz i tak bywa a teraz dużo wypoczywać i wrócić do siebie.Organizm to nie wyborca PO i oszukiwać się ciągle nie daAngry
Ważne, że jestem w domu, pogoda się poprawia i jak czytam Wszyscy w dobrej formie na Pomniku...
Pozdrawiam serdecznie również.
#3 | Kazia dnia 18.05.2012
Rzepko, przykro mi że musiałeś spędzić pewien czas w szpitalu, i nie było to miłe doznanie. Ale już jesteś znów z nami i oto mamy kolejny doskonały tekst.
Pozdrawiam też serdecznie i dziękuje z pamięć. Smile
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną