Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Doszliśmy do tego punktu, przyjmując wiele założeń: że ewentualny nowy rząd zwróci się do Rady ICAO, że Rada uzna się w tym sporze za kompetentną, że uda się w postępowaniu dowodowym przypisać Federacji Rosyjskiej naruszenie norm prawa międzynarodowego… Każde z tych założeń można ocenić jako mało prawdopodobne… Ale i tak, przy tym optymistycznym scenariuszu, dochodzimy do punktu, w którym… wcale nie jesteśmy bliżsi odkrycia prawdy.
03.05.2012r.


4. Co z raportem MAK? – rozważania hipotetyczne

      Rzecz jasna, poniższe rozważania na temat ewentualnych dalszych kroków Polski w sprawie raportu MAK tracą jakiekolwiek znaczenie w starciu z rzeczywistością polityczną. Piszę o tym jednak dlatego, by pokazać, dlaczego Putin zaproponował Tuskowi badanie katastrofy właśnie na podstawie Konwencji Chicagowskiej.

      Na początek oczywistości: raport MAK nie wiąże Polski, można więc: odrzucić raport, opublikować własny, wystąpić oficjalnie do rządu rosyjskiego o podjęcie wspólnych działań celem wyjaśnienia rozbieżności… Bajka. Nic takiego się nie zdarzy, a nawet gdyby nowy rząd zdecydował się na ostatni krok – Putin i tak nie wykaże zainteresowania polską propozycją.

      Zostaje więc ostatnia możliwość – odwołanie się do Rady Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO). Oczywiście, w obecnych realiach również nie możliwa, ale – co właśnie chcę tu podkreślić – ewentualne odwołanie się do organizacji na poziomie międzynarodowym nie daje żadnych szans na sukces. Pojawia się bowiem problem, powiedzmy, prawnego pata.

      Polska może odwołać się do Rady ICAO na podstawie art. 84 Konwencji Chicagowskiej („Jeżeli jakiekolwiek nieporozumienie między dwoma lub większą ilością Umawiających się Państw, dotyczące wykładni lub zastosowania niniejszej Konwencji lub jej załączników, nie może być załatwione w drodze rokowań, Rada zastrzega nieporozumienie na prośbę jakiegokolwiek Państwa, którego nieporozumienie dotyczy.”) A co może w takiej sytuacji zrobić Rosja? Ma w rękach doskonały argument, może bowiem podnieść, że badanie tej sprawy nie należy do kompetencji Rady, ponieważ… była to katastrofa statku państwowego, a nie cywilnego!! Należy też wspomnieć o tym, że Rada, niezależnie od zarzutów rosyjskich, sama może uznać się za niewłaściwą.

5. Gdyby jednak… - bajki ciąg dalszy

      Teoretycznie załóżmy, że Rada nie przychyli się do argumentów Rosji i uzna przykładowo, że właśnie problem statusu prawnego samolotu dotyczy wykładni Konwencji. Polska może wówczas podnieść, że Rosja badając katastrofę dopuściła się czynu międzynarodowo bezprawnego.
Według prawa zwyczajowego państwo ponosi odpowiedzialność za czyn międzynarodowo bezprawny, czyli takie działanie lub zaniechanie państwa, które składa się z dwóch elementów:

1) obiektywnego: czyli naruszenia normy prawa międzynarodowego, którą dane państwo jest związane (w naszym przypadku naruszenia te bez wątpienia wystąpiły)

2) subiektywnego: czyli przypisania tego naruszenia państwu.
Przypisania można dokonać, kiedy naruszenia dopuszcza się:
- organ istniejący rzeczywiście w strukturze państwa
- tzw. organ de facto, czyli podmiot znajdujący się pod efektywną kontrolą tego państwa.

      MAK, mimo iż jest to formalnie „niezależna międzynarodowa organizacja regionalna” możemy zaś uznać w świetle faktów nie tylko za organ de facto, ale nawet za organ de iure Federacji Rosyjskiej, ponieważ na mocy dekretu Prezydenta Federacji Rosyjskiej z 1996r. przekazano Komitetowi odpowiedzialność za bezpieczeństwo lotów na terytorium Rosji do czasu przyjęcia aktów ustawodawstwa lotniczego. Natomiast w 1994 rząd rosyjski przekazał MAK uprawnienia i odpowiedzialność federalnego organu władzy wykonawczej w zakresie certyfikowania.

      Z pewnością udowodnienie nie tyle naruszenia, ile przypisania tego naruszenia państwu rosyjskiemu nie byłoby proste, gdyby jednak się udało, mogłoby prowadzić nie tylko do np. oficjalnych przeprosin, ale nawet do wznowienia postępowania. Tu jednak ciśnie się na usta pytanie: cóż nam ze wznowienia postępowania prowadzonego przez Rosjan?

      Doszliśmy do tego punktu, przyjmując wiele założeń: że ewentualny nowy rząd zwróci się do Rady ICAO, że Rada uzna się w tym sporze za kompetentną, że uda się w postępowaniu dowodowym przypisać Federacji Rosyjskiej naruszenie norm prawa międzynarodowego… Każde z tych założeń można ocenić jako mało prawdopodobne… Ale i tak, przy tym optymistycznym scenariuszu, dochodzimy do punktu, w którym… wcale nie jesteśmy bliżsi odkrycia prawdy. W chłodnej kalkulacji politycznej: czy mamy jakiekolwiek szanse, że oprócz przeprosin czy kolejnego raportu MAK dostaniemy coś więcej? Coś na co czekamy, np. powołanie komisji międzynarodowej? Nie, bo społeczności międzynarodowa również nie jest zainteresowana oficjalnym wyjaśnieniem sprawy. Pozostaje nam „krzepiąca wiedza, że jesteśmy – sami”.

/Cyranka/

Część pierwsza wpisu:Link



Komentarze
#1 | Kazia dnia 04.05.2012
@pewnie tak, ale sytuacja polityczna jest zmienna. Wszystko zalezy od dobrej woli, jak sama stwierdziłaś, a to zawsze coś, zatem szansa istnieje.
Też przesyłam serdecznosci.
#2 | Kazia dnia 03.05.2012
Czyli, Cyranko, póki nie zmienimy rządu, nie ma szans na powstanie solidnej komisji międzynarodowej i obalenie raportu MAK. Zawsze to jakaś realna perspektywa. Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną