Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Różnie to było z Apostołami. Wydawać by się mogło, że będąc na co dzień z Chrystusem nie powinni mieć większych kłopotów z wiarą. A jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Nie tylko przed, ale i po Zmartwychwstaniu Pana, ich wiara pozostawiała wiele do życzenia. Trzeba było dopiero „interwencji” Mistrza, by „zrozumieli Pisma”. I zrozumieli. Gorzej jest w dzisiejszych czasach. Wielu z nas dalej nie Pism rozumie lub rozumieć nie chce.
22.04.2012r.


„Wtedy oświecił ich umysł, aby rozumieli Pisma”.

      Różnie to było z Apostołami. Wydawać by się mogło, że będąc na co dzień z Chrystusem nie powinni mieć większych kłopotów z wiarą. A jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Nie tylko przed, ale i po Zmartwychwstaniu Pana, ich wiara pozostawiała wiele do życzenia. Trzeba było dopiero „interwencji” Mistrza, by „zrozumieli Pisma”. I zrozumieli. Gorzej jest w dzisiejszych czasach. Wielu z nas dalej nie Pism rozumie lub rozumieć nie chce.

      Kilka dni temu, ktoś, kto kiedyś był liderem ZChN (można więc wnioskować, że winien uznawać Chrystusa za swego Pana i Nauczyciela), a dzisiaj „dyżurny komentator i obrońca jedynie słusznej idei widzenia naszej rodzimej rzeczywistości” (uffff), którego spojrzenie wydaje się wyrażać bolesną tęsknotę za elementarnymi podstawami prawdziwego poczucia taktu, wypowiedział się w dość niewybrednych słowach (przez wzgląd na szacunek dla P.T. Czytelników nie przytoczę ich w tym miejscu) o bronionej – już przez miliony myślących ludzi – Telewizji TRWAM. Pomijam fakt, że nikczemnie obraża katolickiego kapłana, który prawdziwie służy Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Nie trzeba wcale być zwolennikiem tego charyzmatycznego zakonnika z Torunia, ani być jego sympatykiem, by obiektywnie dostrzec, jak bardzo jest oddany realizowaniu swego powołania i – co czasem powinno nas wszystkich zawstydzać – jak wiele uczynił dla Kościoła i Ojczyzny, a zwłaszcza dla tych, którzy są powaleni krzyżem choroby i cierpienia. Uczynił zapewne o wiele więcej, niż przeróżne instytucje – nawet razem wzięte.

      Przypominam sobie czas, gdy – złożony ciężką chorobą – leżałem w szpitalu klinicznym i sanatoryjnym. Wtedy to tak naprawdę zrozumiałem, ile dla ludzi chorych znaczy Radio Maryja. Rozkład szpitalnego dnia był niejako zsynchronizowany z jego programem. Zrozumiałem, że zabrać chorym np. możliwość wspólnej modlitwy ze wspomnianą rozgłośnią, byłoby zwyczajną zbrodnią. Trudno też dyskutować z tym, co swoim autorytetem potwierdziła Rada Stała Episkopatu Polski, Cały Episkopat (podczas ostatniej Konferencji), a przede wszystkim sam Ojciec św. Benedykt XVI, który – przez kard. Tarcisio Bertone – przesłał specjalny list z podziękowaniem za 20 lat działalności Radia Maryja, a w konsekwencji także wszystkich dzieł wokół niego skupionych i Tych, którzy te dzieła tworzą. Trzeba tutaj również przypomnieć ogromne zainteresowanie i całkowitą aprobatę ze strony bł. Jana Pawła II. Najwidoczniej jednak ów pan, o którym wcześniej była mowa (chociaż, niestety, nie tylko on) stawia się ponad hierarchią kościelną i uważa, iż w sprawach wiary i obyczajów to on jest autorytetem. Przyznajcie – bardzo wątpliwym. Inna sprawa, że to taki typ człowieka, który uznaje siebie za autorytet we wszystkim. Powtarza bowiem jak mantrę, iż jego przeciwnicy polityczni posługują się bełkotem, co się tłumaczy – językiem nienawiści. Natomiast on, „niedoszły męczennik” (na jego życie bowiem polował morderca z Łodzi, który tylko „przez przypadek” zabił pracownika biura partii opozycyjnej) ma monopol na „prawdę”. Szkoda tylko, że – jak należy sądzić – podobnie jak początkowo Apostołom, brakuje „zrozumienia Pisma” (skoro uważa się za chrześcijanina).

      Dlatego mam propozycję: Pomódlmy się za tego pana, by Chrystus – tak jak niegdyś Apostołów – „oświecił jego umysł”. Może Pan odkryje w nim jeszcze, choćby tylko odrobinę dobrej woli, bo to jest konieczne do tego, by stać się otwartym na działanie Jego łaski.

/Ks. Wiesław Multan/



Komentarze
#1 | Niedzwiadek dnia 23.04.2012
Chrystus moze przemienic nawet najtwardsze serca ,ale tutaj to musialby byc prawdziwy cod.Nie zaszkodzi jednak pomodlic sie za tego pana.
#2 | Artur dnia 22.04.2012
Bardzo dobrze, że wspomniał ksiądz o mordzie w Łodzi. Stefan mało tam nie zginał... Cud jakiś że ocalał. Pozdrawiam księdza i mam nadzieję, że modlitwa pomoże chociaż w tym przypadku chyba musiałaby być bardzo długa i wykonana podczas pielgrzymki i to na kolanach.
#3 | Kazia dnia 22.04.2012
@ Oświecenie bardzo by się co niektórym przydało, lecz chyba nie są na nie gotowi. Bo "jak Pan Bóg chce kogoś doświadczyć to mu najpierw rozum odbiera" jak mówi stare polskie porzekadło. Niestety, to ostanie widzimy naocznie aż nazbyt często.
Serdecznie pozdrawiam Księdza.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną