Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

My mamy tutaj, niedaleko, na wschodzie Europy Trójkąt Smoleński , w którym od dziesiątków lat ofiary są gorzej lub lepiej identyfikowane (bądź pozostałości po nich) i jakoś zachodni mędrcy nie śpieszą się by zbadać jakiż to kataklizm czy zły duch nawiedził to miejsce, że zabrało tyle istnień w tym ogromną rzeszę patriotów polskich...
17.04.2012r.


      Na świecie znany jest Trójkąt Bermudzki, ni to mitologia ni sen ale do tej pory nie został zaakceptowany naukowo (przez wystarczającą ilość badaczy) jako miejsce w którym zginęli ludzie (co jest mocno prawdopodobne).

      My mamy tutaj, niedaleko, na wschodzie Europy Trójkąt Smoleński , w którym od dziesiątków lat ofiary są gorzej lub lepiej identyfikowane (bądź pozostałości po nich) i jakoś zachodni mędrcy nie śpieszą się by zbadać jakiż to kataklizm czy zły duch nawiedził to miejsce, że zabrało tyle istnień w tym ogromną rzeszę patriotów polskich...

      Katyń i Smoleńsk. Czym, że są te miejsca, połączone tak w 1940 roku jak i 70 lat później drutem kolczastym, niczym dziecko w łonie matki pępowiną? Właściwie klepsydra czasu stanęła tutaj w miejscu i tylko erudycja skowronków czy też postukiwanie dzięciołów w tak liczne, ze wstydu, nie własnego zresztą drzewa przypomina, że wiosna się budzi a otchłań jakby pozostała w miejscu. Kiedyś NKWD owym drutem krępowało dłonie polskim oficerom, inteligentom, księżom, policjantom a dzisiaj ten sam drut stanowi barierę nie do przejścia na miejsce równie potężnej tragedii a coraz bardziej prawdopodobne zbrodni jakiej świadkiem ta ziemia została po raz kolejny, ale czy ostatni?

      Zadajemy sobie pytania, takie proste na pierwszy rzut oka jako Polacy, jako Rodziny, Przyjaciele czy ot tak z czystej ciekawości-dlaczego i dla kogo? Niby śmierci się nie wylicza, ale skoro Amerykanie tak skrupulatnie badali sprawę 86 zamordowanych jeńców z Malmedy (Baugnez) a Nam, Polakom jakże to zresztą znamienne odmawia się dokładnego zbadania i co ważniejsze wyjaśnienia zarówno zbrodni katyńskiej jak i w domyśle smoleńskiej, w których to odpowiednio zginęło około 21 tysięcy oficerów (i nie tylko) Wojska Polskiego a później , właśnie później całe struktury państwowe III RP z prezydentem włącznie, cóż mamy sądzić, myśleć?

      Osobiście nie sądzę by tak jak orzekają tam w zimnym kraju na wschodzie jesteśmy egoistami, doszukujemy się jakiś minimalizmów lub pomyłek, sądzę jednak że szukamy, poszukujemy odpowiedzi bo w czasach cywilizowanych , gdzie jak się zdawało Europa jest w dużej mierze zjednoczona pod jednym sztandarem wartości (szkoda, że to fasada), racjonalizmu, moralizatorstwa (zresztą bezproduktywnego i szkodliwego dla państw z byłej kurtyny) mogło się wydarzyć coś na co po dwóch latach odpowiedzi nadal pozyskać nie sposób. Gdyby to nie była ta Nasza bolesna "tutka" a Boeing (z Amerykanami czy Brytyjczykami) czy też byle aeropłat powiedzmy z Niemiec sprawa byłaby dawno wyjaśniona i nikt nawet nie śmiał by nakazać niejakiej gen. Anodinie siadać przed mikrofonem a co gorsza przed kamerami i wykładać, bo tylko w takim kontekście można przyjąć jej tezy jak powinien, a jak zachowywał się samolot RP w przestrzeni powietrznej ZSRR (sic!) - Rosji dnia 10 kwietnia roku pańskiego 2010.

      Mogę pojąć stanowisko Rosji (odwiecznego wroga Rzeczpospolitej) jako historyk z zapału, ale nie mogę, nie chcę i ponad wszystko brzydzę się stanowiskiem tzw. polskiego rządu w tej jakże ważnej nie tylko jeśli chodzi o skutki ale i późniejsze relacje (wasalne) "sąsiedzkie" kwestii. Pisaliście tutaj wiele na temat bylejakości śledztwa rosyjskiej prokuratury, niechlujstwa (co jest w ich prawidle szeroko akceptowalne), graniczącej wręcz z patologią identyfikacją ciał i można wiele spraw jeszcze wymieniać... To mogę jeszcze pojąć bo to jest jak podkreślam wróg, który jest albo winny albo co najmniej współwinny i nie musi (nie chce) się kalać przed własnymi wasalami.. Postawa polskiej strony dała Rosji takie przyzwolenie i nawet TVN czy Michnik z bandą tego nie zakrzyczy bo korelacja polsko-rosyjska na równych zasadach ostatni raz wystąpiła pod Kłuszynem w 1611 roku (bądź pod Warszawą w 1920) i później było już tylko gorzej z rozbiorami włącznie.

      Podsumowując bo nie chcę pisać tutaj o sprawach tak oczywistych, które Wszyscy znamy lecz alegoria do świata błękitnego jest bardzo daleka jestem realistą i Rosji Sowieckiej (nadal) nie ufam i ufać nie będę po skraj mych dni. Tam zginęła duża część mojej rodziny i mogił na stepach Kazachstanu czy też w kopalniach Kołymy nigdy nie ocieplą moje dłonie a nawet blask skromnej świecy, czy krótkiej modlitwy-nie sądzę reasumując bym poznał miejsce kaźni swoich najbliższych (złudzeń nie mam)...

      Obecnie mamy jednak rubikon premiera Tuska, który całą winę za śmierć naszych rodaków zwalił co zresztą typowe dla formacji antypolskich na samych zmarłych (zamordowanych) i na tych, którzy śmią się tej propagandzie rodem z III Rzeszy, ZSRR czy też PRL przeciwstawić i walczyć o prawdę i co gorsza uczynił to w sposób uwłaczający godności każdego przyzwoitego nie tylko patrioty ale też zwykłego człowieka i tutaj pokładam wiarę, że z tej nienawiści, niemożności, cynizmu i rozbuchanej ego-monarchii partyjniackiej obudzi go tylko Bóg po śmierci, bo po doświadczeniach ostatnich dwóch lat i obrzydliwych uściskach na miejscu tragedii z Putinem w jego człowieczeństwo nikt rozsądny nie wierzy, i nie powinien...

      Sytuacja z systemu "pojałtańskiego" praktycznie się nie zmieniła, z tą różnicą, że wtedy zdradzili Nas sojusznicy a teraz zarówno oni jak i "polski" rząd...

/rzepa73/



Komentarze
#1 | Artur dnia 17.04.2012
Pełna zgoda. Nasi rządzący nie potrafią wyciągnąć żadnej nauki z tego co robiono wkoło mordu katyńskiego. Dziwi mnie też bardzo brak instynktu samozachowawczego - w końcu to o nich będą pisać w podręcznikach... Pozdrawiam Cię Rzepa
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną