Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Zupełnie przypadkiem znalazłem gdzieś informację, że Caritas w 2010 roku przekazała na rzecz potrzebujących pomoc wartości 500 mln złotych. Głośno się o tym nie mówi, ani nie pisze (ze względu na fakt, że świadczenie miłosierdzia to nie zawody sportowe), choć wiadomo, że – choćby tylko ze względu na wymogi prawne – takie rozliczenia prowadzone być muszą (stąd przytoczone przeze mnie dane). Przyznać jednak należy, że wspomniana suma jest ogromna. Po co o tym wszystkim wspominam? Otóż nasuwa mi się tutaj porównanie do pewnej, skądinąd szlachetnej i dobrej, akcji świątecznej pomocy (niedawno przeze mnie wspominanej), prowadzonej przy, największym z możliwych, nagłośnieniu mediów, w których co rusz słychać było charakterystyczne, a zarazem – chyba Państwo przyznają – mało poważne, „sie ma”
15.04.2012r.


      ”Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”.

      Zaskakuje nas Chrystusowa wyrozumiałość. Przecież Tomasz, podobnie jak pozostali Apostołowie, byli z Nim tak blisko, stąd ich wiara winna być jak głaz. A tu okazuje się, że pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Pan cierpliwie demonstruje „atrybuty” Swojej Męki, a św. Tomasz pozostanie już na zawsze symbolem ludzkiego niedowiarstwa. Przychodzi i nam się z tym problemem borykać. I nie ma się czego wstydzić. Ludzką rzeczą jest wątpić i błądzić. Ważnym jest tylko to, by w tym labiryncie naszych zwątpień umieć odnaleźć właściwą drogę. A jest ona niewiarygodnie prosta. Wystarczy tylko wspomnieć jak szalenie ważnym przymiotem Bożym jest Jego Miłosierdzie. Właśnie dzisiaj obchodzimy Niedzielę Miłosierdzia Bożego, którą ustanowił bł. Jan Paweł II „na wniosek” św. Faustyny. Zresztą w wigilię tego Święta odszedł do Pana. Nie przypadkiem również w tę niedzielę w sposób szczególny świętuje „Caritas”. Trudno sobie wyobrazić misję Kościoła bez czynnego świadczenia miłosierdzia, które szczególnie realizuje się w działalności charytatywnej. Najczęściej jest to cicha posługa najbardziej potrzebującym i wspomaganie ich, zarówno materialnie jak i duchowo. Napisałem, że to CICHA POSŁUGA. I tak właśnie jest. Posługa najbiedniejszym winna być czymś niezwykle subtelnym, taktownym i bez rozgłosu. „Kiedy dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili” (Mt 6,2). I Kościół „nie trąbi”, choć skala pomocy, nawet tylko materialnej, jaką świadczy najbiedniejszym jest ogromna. A przecież, tak naprawdę, to Kościół nie jest Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Tym zadaniem winny zajmować się zupełnie inne organy. Ale w praktyce z tym bywa różnie. Zupełnie przypadkiem znalazłem gdzieś informację, że Caritas w 2010 roku przekazała na rzecz potrzebujących pomoc wartości 500 mln złotych. Głośno się o tym nie mówi, ani nie pisze (ze względu na fakt, że świadczenie miłosierdzia to nie zawody sportowe), choć wiadomo, że – choćby tylko ze względu na wymogi prawne – takie rozliczenia prowadzone być muszą (stąd przytoczone przeze mnie dane). Przyznać jednak należy, że wspomniana suma jest ogromna. Po co o tym wszystkim wspominam? Otóż nasuwa mi się tutaj porównanie do pewnej, skądinąd szlachetnej i dobrej, akcji świątecznej pomocy (niedawno przeze mnie wspominanej), prowadzonej przy, największym z możliwych, nagłośnieniu mediów, w których co rusz słychać było charakterystyczne, a zarazem – chyba Państwo przyznają – mało poważne, „sie ma”. Każdy też, kto choćby tylko pobieżnie miał do czynienia ze środkami przekazu, na pewno słyszał, że w pierwszą niedzielę stycznia zebrano 50 mln zł. Jestem ostatnim, który uważałby, że w działalności charytatywnej chodzi o sumy i rekordy. Zdecydowanie nie. Chodzi tutaj o coś, co bł. Jan Paweł II nazwał niezwykle trafnie „wyobraźnią miłosierdzia”. Jeśli wspomniana wyżej „orkiestrowa akcja”, a zwłaszcza jej propagatorzy, mają w sobie takąż „wyobraźnię”, to zapewniam publicznie, że osobiście się w nią włączę. Tylko czy ma? Tego, niestety, nie wiem. I – szczerze pisząc – osobiście wątpię, czy nawet jej twórcy to wiedzą. Natomiast dostrzegam (choćby tylko z racji swej „profesji”) zaangażowanie katolickiej Caritas i nie mam wątpliwości, że realizuje swoją misję. A jest ona piękna i (jakkolwiek to nie zabrzmi)… „opłacalna”. Św. Brat Albert Chmielowski napisał bowiem: “Miłosierdzie świadczone za życia, jest najlepszym biznesem po śmierci…”. No to na co czekamy? Wchodźmy w ten „złoty” interes.

/Ks. Wiesław Multan/



Komentarze
#1 | Artur dnia 15.04.2012
Racja wydaje się, że bez medialnego nagłośnienia WOŚP by nie istniał. Dlatego cała sztuka właśnie osiągać tak rekordowe kwoty bez wsparcia mediów. Pozdrawiam serdecznie
#2 | Kazia dnia 15.04.2012
Zgadzam się z Księdzem, gdyby nie cicha praca wolontariuszy, ofiarna, bez blasku fleszy i nagrań telewizyjnych, wrzucane bez rozgłosu drobne kwoty, często przez równie niemajętnych, jak ci którzy korzystają z pomocy Caritasu, nasza rzeczywistość byłaby w wielu miejscach jeszcze bardziej ponura.
Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną