Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Kolejna farsa to zasiłek pogrzebowy - mianowicie umierający już wcześniej musi sobie wykupić pakiet klimatyczny pod ziemią by nie obciążać i tak biednej rodziny, która za 4 tysiące może co najwyżej wysłać go do pobliskiego lasu w trumnie z leszczynowych witek(ale zazwyczaj jak to u nas bywa sami zainteresowani i tak mają najmniej do gadania bądź nie mają środków by sprostać wyzwaniom)...
02.04.2012r.


      PRL czy też kraj gdzie słowiki wiosna tak pięknie śpiewały że dusiły krowy na łące (sic.) słynął z wielu absurdów.

      Wiele znamy z opowieści a mnóstwo z własnych niewybrakowanych spostrzeżeń. Śmieszy do dzisiaj malowanie trawy na zielono przed przyjazdem Jaruzelskiego czy innego komuszego prominenta, budowa dróg nie w tą stronę czy magistrala kolejowa w miejscu gdzie nigdy nie dotarły tory. Znamy to również z filmów między innymi niezapomnianych i wiecznych Chmielewskiego czy Barei, którzy uchwycił to wszystko w jeden monolit i najzwyczajniej olewając i przy okazji rolując cenzurę wprowadził do obrotu powszechnego...

      Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że gdyby obecnie Bareja zza grobu powrócił to serial "Alternatywy 4" nie miałby bodajże 10 odcinków a licząc skromnie toczył by się jak "Moda na Sukces" (zresztą tytuł zbieżny z "dokonaniami" rządu malarza kominów)...

      Obecna Polska postkomunistyczna jest o wiele bardziej zaawansowana we wszelkiego rodzaju paradoksach niż nawet najbarwniejsze epopeje z czasów Gierka.

      Co można powiedzieć jeśli buduje się autostradę z dwóch stron i oba odcinki rozmijają się o ponad km (przy obecnej technice fenomen), cóż można rzec że, ta autostrada to tak naprawdę droga szybkiego ruchu, po roku skurczona do drogi lokalnej a po dwóch latach pewnie będzie zawinięta razem z asfaltem i całym piachem (betonu tam nie ma bo sprzedali) i znowu ostaną się jeno szutrówki i piachy...

      Jedziemy tym ekspresem (przepraszam lokomotywą parową - nie mylić z parówkową bo tej już nie ma w oryginale) i stajemy przed wałem przeciwpowodziowym, no stoi, robota wrze, na pierwszy rzut oka wszystko wspaniale po za tym że dwóch wójtów czy też dwa powiaty nie dogadały się co do zagospodarowania przestrzennego więc zostawiamy 100 metrową lukę a budowę z wielkim hukiem (oczywiście po dwóch stronach) otwierają wraz ze świtą a robotnicy kończą to co nieskończone.Dalej wiadomo mamy powódź, dramat i brak winnych (tu raczej tragikomedia)...

      Warto wspomnieć likwidacje kopalń i odprawy dla górników a jak się teraz okazuje kopalnie to super biznes i nawet Czesi czy Kulczyki niejakie stwierdzają że to świetny interes-Ci sami górnicy są przyjmowani do pracy i interes kręci się dalej choć już nie na takich samych zasadach...

      Przez kraj płynie do spożycia jakże bogata w witaminy i minerały a dodawana wręcz do wszystkiego sól drogowa dla niepoznaki mieszana z bajzlem jajopodobnym - co wobec postawy władzy wobec Kowalskiego wcale nie dziwi wszak ludzie to świnie a te nie decydują co im się rzuca wraz z parnikiem do koryta...W końcu w sejmie RP co z pewnością z dumą mistrz by odnotował mamy wspólnie murzyna, geja i transwestytę, no takiego majstersztyku to nawet w "Zmiennikach" nie było-nie abym jakoś szczególnie był za a nawet przeciw jak mawia geniusz "Bolesław" ale jeśli do tego grona dołączymy wibrator i świński ryj tak dla ozdoby to już będzie klasyka...

      Jest się nawet czym szczycić jeśli spojrzymy na nowo powstałe stadiony, ale uwaga bo trzeba koniecznie patrzeć z oddali, najlepiej przez lunetę kopernikowską bo przybliżenie grozi dysfunkcją organów wzrokowych.

      Stadion we Lwowie został wybudowany za ok 100 mln euro (fakt ma troszkę pow. 30000 poj.) ale nasze rodzime stadiony a raczej buble (na niektórych - Poznań już 6 razy wymieniano murawę) kosztowały średnio 4-5 razy tyle i niestety to nie kabaret a raczej zwykła polewka z podatnika. Nawet Niemcy swoje stadiony budują dwa razy taniej a wiemy ile u nich kosztuje siła robocza.Pomijając to okazuje się że na tzw. Stadionie Narodowym na meczu z Portugalią policja ma doskonałą łączność w kuli obiektu a tu za chwilę gdy ma się odbyć finał pucharu Polski już tej łączności nie ma (a powiedzmy szczerze najzwyczajniej boi się spotkać z kibicami podobnie zresztą jak i prezydent stolicy, taka jedna co lubi walca).

      Kolejne miasta odmawiają by taki mecz się u nich odbył wiec śmiało możemy postawić tezę że po ME na stadiony trzeba wpuścić brać wietnamską, ukraińską , chińską czy kaukaską itd. i rozpocząć działalność handlową bo stadiony nie są od grania(tak jak orliki) ale od biznesu (zresztą i jedno i drugie w tak "fachowo" zarządzanych przedsięwzięciach się nie uda, po za odprawami na odpowiednio przygotowanych kontraktach)...

      Kolejna farsa to zasiłek pogrzebowy - mianowicie umierający już wcześniej musi sobie wykupić pakiet klimatyczny pod ziemią by nie obciążać i tak biednej rodziny, która za 4 tysiące może co najwyżej wysłać go do pobliskiego lasu w trumnie z leszczynowych witek(ale zazwyczaj jak to u nas bywa sami zainteresowani i tak mają najmniej do gadania bądź nie mają środków by sprostać wyzwaniom)...

      Jedziemy dalej - rozpoczynamy pracę nad własna korwetą (miało być 8 - potem zaczęło się kurczyć) i pompujemy ponad pół miliarda złotych i gdy sprawę można by faktycznie załatwić i doprowadzić do pomyślnego zakończenia nagle zwierzchnicy MON z nadzwierzchnikiem Vincentem decydują że budowa nie ma sensu bo po co Polsce taka jednostka na Bałtyku a sam projekt jest zbyt kosztowny (zbyt wiele do ukończenia nie pozostało) i postanawiają wstrzymać fundusze a w domniemaniu jak 85% polskiej floty (rybacko-handlowej) wysłać na złom czyli przysłowiowe jak mawiamy my rybacy żyletki (jest tez opcja sprzedaży samego kadłuba)... No cóż to za brawura, przecież idąc tym tokiem myślenia możemy równie dobrze postawić diagnozę po co nam w ogóle armia, po co służba zdrowia, straż pożarna czy policja?

Piosenka:

Wszyscy widzą najczęściej
jednakowo swe szczęście,
a wygląda mniej więcej to tak.
Żeby ładne mieszkanie,
a w mieszkaniu kochanie,
czego jeszcze do szczęścia jest brak.
Samochodu, samochód ma się
jak się ma dochód,
no a dochód ni tak ani siak.
Lecz bywają wypadki,
że na drobne wydatki,
milion złotych ktoś wygra, ot tak.

Kto by nie miał z nas ochoty,
wygrać w toto milion złotych.
Albo w toto albo w tamto,
ale wygrać warto nam to.
Milion złotych każdy śni z nas,
milion złotych trzeba przyznać,
jeśli by się pytał ktoś,
milion złotych to jest coś.

Jednak czasem się zdarzy,
że ktoś taki, co marzył,
kupi kupon i zagra jak z nut.
Te cyferki przekreśla,
a do tego ma szczęścia
odrobinę, troszeczkę, ten łut.
Tylko jeden na milion
może wygrać ten milion,
a gdy wygra to myśli, że śni.
Milion złotych nie mało,
ach co to by się działo,
gdybym ja to wygrała lub ty.
Kto by nie miał z nas ochoty...


Muzyka piosenki (-nek) : Jan "Ptaszyn" Wróblewski
Słowa piosenki (-nek) : Andrzej Nowicki
Wykonanie piosenki (-nek) : Hanna Rek

      Ja raczej podążyłbym w kierunku innym i zadał pytanie najprostsze z możliwych - po co jest nam tysiące takich paradoksów, fabrykowanych przez dziesiątki tysięcy nic nie potrafiących biurokratów (najwięcej proporcjonalnie w ławach rządowych), których za samej kadencji Tuska przybyło (przeważnie w powiatach i gminach ale nie tylko) ok. 150 tysięcy?

      Panie Bareja spoczywaj pan zatem lepiej tam gdzie obecnie, bo możliwe jest że to co teraz się dzieje mogłoby by pochłonąć nawet mistrza...

/rzepa73/




Komentarze
#1 | Kazia dnia 02.04.2012
Rzepa
pamietam taki obrazek satyryczny z l.80-tych: zmartwiony facet w kufajce, taki połamany, trzyma się za "plecy" i żali koledze: przyszło nowe i wlazło na mnie....
Masz rację, biurokrację należy trzebić, lecz skoro w mętnej wodzie ryby pływają - ilosć przepisów będzie rosła wprost proporcjonalnie do ilości urzędników.
Pozdrawiam.
#2 | Artur dnia 02.04.2012
Rzepa: Śmieszy do dzisiaj malowanie trawy na zielono przed przyjazdem Jaruzelskiego czy innego komuszego prominenta, budowa dróg nie w tą stronę czy magistrala kolejowa w miejscu gdzie nigdy nie dotarły tory, a jak min. Nowak przyjechał na odcinek strategiczny to przebierano ludzi za robotników żeby był ruch...A nowy przepis, że będą otwierać autostrady które nie są zakończone? Nowe wróciło. Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną