Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

W kontekście przedstawienia przez jednego z naszych Blogerów koncepcji władzy rozproszonej na podstawie symbolicznego „Lechistanu”, poproszono mnie o zajęcie stanowiska. Jako że odbierałam dotychczas całą sprawę w kategoriach prześmiewczego dowcipu i sympatycznej prowokacji, taka prośba wydała mi się elementem wpisującym się naturalnie w tę konwencję.
02.04.2012r.




Wpis jest polemiką z tym tekstem: Link




Komentarze
#1 | 397 dnia 04.04.2012
Czy ja dociekam na temat tego, kim jest Magda czy Kazia?

Czy są facetami, czy zbiorowymi autorami? To Wasza sprawa. Nie pastwcie się zbiorowi Koledzy.

A totalitaryzm? Najbardziej z nim i z faszyzmem wałczyło CCCP (to cyrylicą).


Znajdź totalitarystę i go zwalcz. Najbardziej opłacany program grantowy ZSSR.


Tutaj odpowiedź.


http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1618&rstart=0
#2 | Magda dnia 01.04.2012
Dzień dobry,

Ad.1) Bardzo martwi mnie personalny charakter tego wpisu. Przecież on jest obraźliwy. W żadnym wypadku we wpisach Moświnki NIKT NIGDY NIE BYŁ obrażany. W tym wpisie nie dosyć, ze mamy do czynienia z walką z papierowym przeciwnikiem, to jeszcze występują elementy ad personam. Kto się spodziewał, ze coś takiego będzie miało miejsce? Czy to jest dozwolone na ps.pl?

Cóż, przeciwnik jest „papierowy” tylko z jednego powodu – nie podpisał się pod swoją chorą wizją imieniem i nazwiskiem :-) Ja, w przeciwieństwie do Kolegi, jestem przeciwnik z krwi i kości, ciepły i różowy. Kolega nalegał bardzo na komentarz, więc go otrzymał. Należało się chyba spodziewać, że waląc młotkiem w stół za którymś razem odezwą się nożyce.
Nie wiem, czy ktoś się spodziewał – chyba nie. Czy to jest dozwolone? Chyba tak. Jeśli nie jest, to profilaktycznie mam już spakowaną szczoteczkę do zębów i zapasową parę kalesonów.

Ad. 2) Kwestia papierowego przeciwnika. Biorąc pod uwagę przynajmniej odniesienia Magdy, należy uważać że intencje wpisu, który krytykuje powinny być dla Jej osoby jasne. Tymczasem tworzy ona papierowego przeciwnika, produkt zupełnie zwulgaryzowany, jeśli porównać go z przesłaniem.
Czemu to służy? Nie wiem. Czemu to może służyć? Wiem.


Intencje Twojego wpisu są tak pokrętne i niejasne, że sygnalizowałam to i sygnalizuję w każdym swoim komentarzu oraz w swojej notce (tam permanentnie). Czemu to służy? Temu, abyś wyjaśnił, dlaczego orwellowska, wykoślawiona i TOTALITARNA wizja świata jest dla Ciebie stanem „idealnym”, do którego należy dążyć. Jeśli nie potrafisz mi tego wyjaśnić, to po prostu pozostańmy przy swoich zdaniach i budujmy na swoich poletkach alternatywne koncepcje „ideału”.
(W ramach prewencji wykopię fosę wokół swojego poletka i poustawiam snajperów na wieżyczkach)

Ad. 3) Nie widać powodu, dla którego należy paraliżować, ośmieszać, przeinaczać, dopowiadać, wreszcie stawiać fałszywą alternatywę. A jednak tak się dzieje na blogu Strzelca.
Czyżby Strzelec w Łodzi tak bardzo czuł się poruszony, że postanowił w ramach "Z życia Strzelca" zareagować? Zawsze niepokojąca jest próba ośmieszania swoich. Kierują tym zwykle albo niemądre ambicje, albo...


Tak, poruszyło mnie to i postanowiłam zareagować. Tylko z jednego powodu – uważam, że przedstawiona przez Ciebie wizja, pozostawiona bez komentarza, ośmiesza poważny portal, na rzecz którego pracują wspaniałe osoby, w tym także moi przyjaciele. Nie ośmieszam swoich, ponieważ – na podstawie tego co przeczytałam - nie uważam Cię za swojego. Konkretne przykłady, którymi okrasiłeś swoją „modelową rzeczywistość” budzą moją grozę. Mogę je wypisać, ale każdy z łatwością do nich dotrze czytając Twój wpis.
Czy to niemądre ambicje? Chyba nie, po prostu nie wołam "Król jest nagi" dopiero gdy pokaże mi tyłek. Staram się to robić jeszcze zanim się pochyli.

Moświnka nie zamierza odpisywać personalnie. Po prostu szkoda jej czasu na prztykanie się po noskach. Jeśli odpowie w ogóle, to raczej dając inny rys tego samego. Bowiem zawsze żyjemy w jakimś Lechistanie. Pytanie komu on służy? W obecnym Lechistanie mają miejsce dokładnie te same mechanizmy, które Magdę brzydzą. I w każdym państwie mają miejsce dokładnie te same mechanizmy. Twierdzenie, że to utopia samo jest właśnie myśleniem utopijnym albo mąceniem innym ludziom w głowach.

Zauważam sprzeczność logiczną. Piszesz, że w obecnym Lechistanie mają miejsce dokładnie te same mechanizmy, które mnie brzydzą w Twojej notatce. Jednocześnie mówisz, że obraz z Twojej notki jest „modelowy” i nigdy nie wystąpi w realnych warunkach. Możemy, jak twierdzisz, się do niego zbliżyć i ugrać ile się da. Nie wszystko, ale wiele.
To jak w końcu? To obraz bieżący, czy „modelowy”?

Przykro mi, ale w tekście nie widać żadnych zarzutów merytorycznych. Natomiast wiele ekwilibrystyki emocjonalno-dydaktycznej.
Proszę podać choć jeden zarzut? Tam, gdzie nie ma pytań, nie ma tez odpowiedzi. Na co więc odpowiadać?
Nie można przecież za zastrzeżenie uznać stwierdzenia, że modelowy Lechistan budzi odrazę. Odraza to kwestia gustu, a nie rozprawiamy tu o guście.

Ależ Kolego, tu rozprawia się przede wszystkim o GUŚCIE:

...W gruncie rzeczy jest to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia... :-)

Co to odpowiedzi, nie interesują mnie przepychanki osobiste. Dlatego inaczej niż p. Magda, ja nie skonkluduję - parafrazując - "Rośnie nam nowa Róża Luxemburg, czy jak?"
Przecież z tym nie ma jak polemizować. No, ale może to nie jest obraźliwe.


Jeśli umotywujesz dlaczego jestem Różą, to z przyjemnością wysłucham i się ustosunkuję.


Jeśli dyskusja na temat Lechistanu (bądź co bądź, opisanego przecież metaforycznie w przypowieści zacytowanej w fikcyjnym Przeglądzie Londyńskim ) ma zostać podjęta, potrzebna jest lista zarzutów, nie zaś mowa retoryczna: o mędrcach, o Gołowińskim, o tym i o owym. To nie kampania wyborcza.

Pytałam wielokrotnie, czy to prowokacja lub prześmiewcza wizja. Twierdziłeś, że ani jedno, ani drugie. Bardzo się starałam być adwokatem diabła, ale moja tolerancja na absurd ma swoje granice. Przywołujesz najgorsze cechy kiedykolwiek istniejących dyktatur, określając je jako „ideał”. Jeśli się mylę w interpretacji, to proszę wyprowadź mnie z błędu i wyjdź z tego z twarzą.


Jaki to jest zarzut:
1) niejednoznaczna wizja? A która wizja jest jednoznaczna?


Generalnie każda, która ma czemuś służyć. Chyba, że jest jedynie zgniłym jajem podrzuconym dla frajdy Autora.

2) co ma to do rzeczy, że Lechistan przypomina koncepcje władzy strukturalnej? Przypomina, no i co?

Twój Lechistan przypomina najmroczniejsze czasy XX wieku. Traktowanie czegoś takiego na serio prowokuje mnie do uznania, że jesteś osobnikiem niebezpiecznym.

3) Skąd wiadomo, ze jestem Panem?
To nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia.

Tak, brakuje mi kontrargumentów, jeśli nie wiadomo przeciwko czemu się argumentuje, to nie mam argumentów.
Gadanie dla gadania nie jest moim zamiarem. Skoro p. Magda lubi takie zabawy, a i znajdują one wzięcie, to proszę bardzo.
Mi szkoda na zabawę czasu. Natomiast pisanie ważnych rzeczy na temat własnej sytuacji społecznej przedkładam nad personalne zagrywki.
Zatem nie należy liczyć na notki personalne.


Zabawa z Twoją notatką nie dostarczyła mi jakoś specjalnie dużo przyjemności :-)

Pisz dalej ważne rzeczy na temat własnej sytuacji społecznej – są niezmiernie ciekawe i jeśli zajdzie taka potrzeba, na pewno udzielę komentarza. Szczególnie, gdy mnie o to poprosisz.
Popracuj także nad przykładami przedstawianych działań, bo jak na razie:

...retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tulliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu...


Pozdrawiam serdecznie,
Magda w liczbie pojedynczej
#3 | Kazia dnia 01.04.2012
MB
Fakt, Morświnka nie jest "Panem", na Morświnkę zgodnie z cytatem wyjętym z I notki może składać się większa liczba osób, prznajmniej dwóch "Panów". Oto cytat: "nie podajemy struktury wszystkich rozważań. Nie jest ona znana nawet samym autorom". I konsekwentnie notki są pisywane przez autora zbiorowego. O ile nie jest to efekt rozdwojenia jaźni ( żart Smile ) przepraszam za pominięcie reszty Autorów Morświnki Bałtyckiej, do której będę się odtąd zwracać w liczbie mnogiej.
Najlepiej będzie, jak Morśwince odpowie sama Magda, poczekajmy zatem na jej odpowiedź. Ale dyskusja nad teorią państwa nabrała rumieńców, a przecież chyba Zbiorowemu Autorowi o to chodziło? Pozdrawiam.
#4 | 397 dnia 01.04.2012
Jaki to jest zarzut:

1) niejednoznaczna wizja? A która wizja jest jednoznaczna?

2) co ma to do rzeczy, że Lechistan przypomina koncepcje władzy strukturalnej? Przypomina, no i co?

3) Skąd wiadomo, ze jestem Panem?

Tak, brakuje mi kontrargumentów, jeśli nie wiadomo przeciwko czemu się argumentuje, to nie mam argumentów.

Gadanie dla gadania nie jest moim zamiarem. Skoro p. Magda lubi takie zabawy, a i znajdują one wzięcie, to proszę bardzo.

Mi szkoda na zabawę czasu. Natomiast pisanie ważnych rzeczy na temat własnej sytuacji społecznej przedkładam nad personalne zagrywki.

Zatem nie należy liczyć na notki personalne.
#5 | Kazia dnia 01.04.2012
@MB
jak nie ma merytorycznych zarzutów? a odnośnie niejednoznacznej wizji "Mędrców znad Wisły" a zarzuty do ukazanego podstawowego modelu państw, wg. Strzelca kalki z teorii Focaulta, itd. jak "nie ma jak polemizować"? Tak stwierdzić najłatwiej. Oj, zaczynam mieć wrażenie, że albo - brakuje Panu kontrargumentów, albo też nie przeczytał Pan notki Strzelca dokładnie. Jednak czekam na Pana nową notkę, w której - mam ndzieję - jednak uwzględni Pan uwagi Magdy.
Pozdrawiam
#6 | 397 dnia 01.04.2012
Przykro mi, ale w tekście nie widać żadnych zarzutów merytorycznych. Natomiast wiele ekwilibrystyki emocjonalno-dydaktycznej.

Proszę podać choć jeden zarzut? Tam, gdzie nie ma pytań, nie ma tez odpowiedzi. Na co więc odpowiadać?

Nie można przecież za zastrzeżenie uznać stwierdzenia, że modelowy Lechistan budzi odrazę. Odraza to kwestia gustu, a nie rozprawiamy tu o guście.

Co to odpowiedzi, nie interesują mnie przepychanki osobiste. Dlatego inaczej niż p. Magda, ja nie skonkluduję - parafrazując - "Rośnie nam nowa Róża Luxemburg, czy jak?"

Przecież z tym nie ma jak polemizować. No, ale może to nie jest obraźliwe.


Jeśli dyskusja na temat Lechistanu (bądź co bądź, opisanego przecież metaforycznie w przypowieści zacytowanej w fikcyjnym Przeglądzie Londyńskim ) ma zostać podjęta, potrzebna jest lista zarzutów, nie zaś mowa retoryczna: o mędrcach, o Gołowińskim, o tym i o owym. To nie kampania wyborcza.

Oczywiście rozbijanie, świadome czy nie, zawsze czemuś służy. Zatem to żaden chwyt retoryczny, lecz jedynie stwierdzenie oczywistości.
#7 | 157 dnia 01.04.2012
Staram się zrozumieć obie strony i w niektórych momentach obu tekstów mam wrażenie że rozmineliście się na jednej drodze nie bardzo wiedząc kto gdzie jedzie i czy światła to jeszcze te z samochodu czy tez chłopi przed zmrokiem gdzieś tam w polach wypalają trawę...
Czekam na dalszą część dyskusji o ile będzie...
Pozdrawiam.
#8 | Kazia dnia 01.04.2012
@Morświnko
nie zauważyłam w notce Strzelca ataku ad personam ale za to sporo uwag merytorycznych. Sądzę, że nie masz powodu obrażać się, a prznajmniej - widzę że próbujesz uciec od odpowiedzi na konkretne pytania Strzelca stosując chytry zabieg erystyczny. Czy Twoje zdanie " Czemu to służy? Nie wiem. Czemu to może służyć? Wiem" nie dowodzi lekkiej bezradności? Mam nadzieję że nie i że Twoja następna notka zaprezentuje merytoryczne kontrargumenty. Pozdrawiam.
#9 | Artur dnia 01.04.2012
Bardziej chodzi o analogię (i to pod warunkiem zgody z argumentacją Strzelca), ale lepiej niech autorka sama uzasadni, nie chcę być niczyim adwokatem, oba blogi czytam i bardzo się cieszę że tutaj piszecie. Pozdrawiam
#10 | 397 dnia 01.04.2012
Porównanie do Gołowińskiego nie jest obraźliwe?
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną