Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Dla Ich Pamięci.
26.03.2012r.


Wiersz:
"W czasach w których miały miejsce te zdarzenia nie było mnie na świecie ale z mojej kresowej rodziny a pochodzę z okolic Baranowicz, nadleśnictwo Zachozwa (niegdyś) na osiem wywiezionych osób wróciły tylko dwie. Prochy pozostałych pewnie mogą być rozsiane w domyśle po całym okrutnym terytorium sowieckiego więzienia a pamiętać musimy zawsze że były to setki tysięcy jeśli nie ponad milion osób bo dane Nam raczej nie będzie nigdy dokładnie zweryfikować liczby pojmanych i uprowadzonych..."

Dla Ich Pamięci.

"Kwadrans z nagantem przy skroni"

Świt budził się z wolna, mróz rzeźbił na szybach
Obraz Matki Bożej, ze ściany utulał
A dębowy krzyż wystrugany latem
Wpatrywał się w łóżko, jakby coś przeczuwał

Strzał gdzieś na podwórzu, pies przestał ujadać
Furta pod naporem pękła, w śnieg padła z łoskotem
Łomot drzwi od izby, wyrwał z odrętwienia
Kwadrans już zaczął odliczać tobołki pod płotem

Sanie wąskim traktem w bezkresnym kuligu
Szły do przodu wartko przełamując ciszę
Koniom śniade grzywy zamieć poplątała
Szloch dzieci z oddali dało się usłyszeć

Rozdroże, kapliczka w niej świeca iskrząca
Ostatni znak krzyża, z boku torowisko
Ta mała stacyjka, gdzie orła na wieży
Zastąpiła gwiazda jak żmij legowisko

Wagony już stały, ponure, nieludzkie
W brązowym odcieniu nastroszone lodem
Jedno okno z kratą, soplami zasnute
W środku zwitki słomy przesiąkniętej smrodem

To wyjazd daleki, no takie wakacje
Pijanych sołdatów śmiech w bezzębnych ustach
Ludzie niczym wrzosy stłoczeni jak bydło
Świst pary, rytm maszyn jak ułańska musztra

Ilu nie dożyło? Ilu dojechało?
Ilu z głodu zmarło? Ilu zwiędło ciało?
Ilu pozostało? Ilu powróciło?
Ilu jeszcze żyje? Tak Wielu Ich było...


/rzepa73/




Komentarze
#1 | Kulka dnia 26.03.2012
Rzepa, to Ty "Poleszuk-Junior" jesteś? No to: Witaj w Klubie Smile
Wiersz bardzo sugestywny, przejmujący i mocny. Masz talent!
#2 | Kazia dnia 26.03.2012
@Rzepa
piękny Twój wiersz.... w zasadzie gdyby nie ten pociąg, to można by sądzić że wywodzi się z twórczości naszych romantyków, a opisana scena dzieje się po powstaniu narodowym - listopadowym czy styczniowym. patrz, niezależnie od okresu czasu, ruskie metody te same - w transport i "na Sibir".
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną