Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Zapis przemówienie wygłaszanego właśnie podczas krakowskiego marszu w obronie niezależnych mediów.
05.03.2012r.


      Żyjemy dziś w ustroju demokratycznym, w którym podmiotem władzy jest całe społeczeństwo, a struktury władzy wybierane są w drodze wolnych wyborów. Teoretycznie jest to ustrój najbardziej sprzyjający życiu człowieka. Teoretycznie. Bo praktycznie, niesie ze sobą wiele zagrożeń najczęściej nieuświadamianych sobie przez demokratyczne społeczeństwa. Klasycznym przykładem z naszej najnowszej historii są Niemcy, którzy w wolnych wyborach na początku XX wieku, oddają władzę i siebie w ręce partii nazistowskiej i Adolfa Hitlera. Nazistowskie Niemcy, oprócz klastycznego przykładu wykorzystania systemu demokracji przez jedną grupę społeczną do kierowania całym społeczeństwem, wyraźnie pokazują, ze w demokracji podmiot władzy może łatwo stać się jej przedmiotem. Jak również, że każdy ustrój może być zły albo dobry. Nie ważne jest kto rządzi, ważne jest by celem władzy była realizacja dobra wspólnego. Jedynym środkiem do osiągnięcia tego celu jest poszanowanie fundamentalnych norm etycznych przez rządzących i przeniesienie tego na forum życia społecznego. Powstaje wtedy Państwo Prawa, państwo wolnych obywateli, którzy razem dążą do wspólnego dobra.

      Podstawową rolą środków przekazu w demokracji jest współuczestniczenie w tworzeniu państwa prawa, przekazywanie informacji pomiędzy władzą i społeczeństwem, w obie strony, kontrolowanie struktur rządzących w ich, naturalnej skądinąd, tendencji do realizowania w coraz większym stopniu interesów własnej grupy oligarchów.
W skrajnej formie przykład odejścia od tej zasady to media na usługach rządu nazistowskich Niemiec czy sowieckiej Rosji, to media na usługach PZPR-u. W ostatnich latach, za pomocą ustaw, udało się także aktualnie rządzącej partii zmonopolizować tzn. podporządkować sobie publiczne media w Polsce. Ten proces odbywa się na naszych oczach.

      „Siła sugestii głoszonych przez rządzące grupy proporcjonalna jest do ich władzy nad rządzonymi, i zdolności do wypracowania skomplikowanego systemu ideologicznego, który znacznie ograniczy zdolność krytycznego i niezależnego myślenia” pisał Erich Fromm.Nic dziwnego więc, że władza zawsze interesuje się potencjalnym głównym nośnikiem swych sugestii do społeczeństwa- mediami.

      Nic więc dziwnego, że próbuje wykorzystać do swoich celów strach przed największym zagrożeniem, spośród zagrożeń czyhających na człowieka - zagrożeniem jego wolności. Stąd głównym sloganem współczesnych polskich mediów jest odmienianie słowa Wolność przez wszystkie przypadki. To niebezpieczna i obosieczna zabawa. Bo zapomina się jednocześnie o najważniejszej konsekwencji korzystania z wolności – o odpowiedzialności za nasz wolny wybór.
I tutaj tkwi największa pułapka zastawiona na człowieka: zabierając nam wolność uwalnia się nas od odpowiedzialności, dając wolność – nakłada się bardzo ciężkie brzemię - odpowiedzialność. I to bez względu na to czy mówimy o wymiarze jednostki czy o wymiarze zbiorowym.

      Dotyczy to również dziennikarzy. Wybierając niezależność wybierają wielką odpowiedzialność z jaka będą musieli uporać się. Znacznie łatwiej być grzecznym, podległym pieskiem i za nic nie odpowiadać. Pytanie, czy można się w ten sposób realizować jako człowiek? Oczywiście , ze nie. Wszystko ma swoją cenę.

      My, społeczeństwo, podmiot władzy w demokratycznym państwie, mamy obowiązek pomagać mediom i dziennikarzom, którzy się tego podjęli. Mamy prawo żądać od władzy by promowała wolne media w imię naszego wspólnego dobra i wbrew własnym partykularnym interesom. Mamy prawo o to walczyć.

/Zuzanna Kurtyka/




Komentarze
#1 | Jeden z bandy dnia 05.03.2012
„Człowiek tyle jest wart, ile może dać drugiemu człowiekowi” – Jan Paweł II.
#2 | Artur dnia 04.03.2012
Czy mamy szansę na niezależną telewizję? Dlaczego nie można zaakceptować projektu jedynka dla rządu, dwójka dla opozycji? Wiem, że w świetle powyższego, bardzo filozoficznego tekstu to tematy przyziemne, ale kto się tego boi? Nie mamy w Polsce demokracji, mamy Telekrację. Pozdrawiam autorkę i dziękuję, że mogliśmy jako pierwsi zamieścić ten tekst.
#3 | Kazia dnia 04.03.2012
Pani Zuzanno
Mądre słowa.
Niestety, zniewolone społeczeństwa uczy się przede wszystkim nieodpowiedzialności.
Ten fragment o programowej manipulacji - dopiero Pani tak dobitnie o tym wspomniała, wprawdzie głośno o tym w naszym II obiegu informacji wspomina na wielu partalach, w GP - o manipulacji - ale nie podnosi się programowego, wręcz instytucjonalnego udziału państwa w urabianiu obywateli. A przecież wystarczy popatrzeć na znane systemy totalitarne, jak wielką wagę przykładano tam do propagandy i działań, od podprogowych po najbardziej prymitywne, żeby zobaczyć prostą analogię z tym, co mamy.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną