Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Władze, podobnie jak w przypadku lokalizacji Pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, zasłaniają się konieczną niezmiennością zabytkowej przestrzeni. Ponownie, jak mantra, zostały powtórzone słowa o braku możliwości wprowadzenia w przestrzeń zabytkową na stałe nowych elementów.
21.12.2011r.


      W poprzednim artykule (Link) przedstawiłam różne opinie o możliwości i niemożliwości postawienia Pomnika na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Lecz są osoby, które potrafią zaskoczyć coraz to bardziej zadziwiającymi pomysłami. Należą do nich działania urzędników Urzędu Miasta Warszawy, którzy przesłali na piśmie kuriozalne żądanie usunięcia przez Komitet Katyński – przeniesienia w nieznane miejsce – Pomnika (kamienia) Katyńskiego (Link). Podobnie jak niepożądanym jest Pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej równie niepożądanym okazuje się być Pomnik Katyński, ustawiony na obecnym miejscu w1998 r.

      Władze, podobnie jak w przypadku lokalizacji Pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, zasłaniają się konieczną niezmiennością zabytkowej przestrzeni. Ponownie, jak mantra, zostały powtórzone słowa o braku możliwości „wprowadzenia w przestrzeń zabytkową na stałe nowych elementów”. Abstrahując od niedopuszczalnego sposobu prowadzenia sprawy, jaką jest przeniesienie Miejsca Pamięci Narodowej (jego usunięcie usankcjonował bezprawnie Stołeczny Konserwator Zabytków, przyjmując taką koncepcję budowy nowej kamienicy w miejscu jego dotychczasowej lokalizacji, która wyklucza jego pozostanie), bez wyrażenia opinii Rady Ochrony pamięci Walka i Męczeństwa i wydania żądania przeniesienia zwykłym pismem, bez podania podstawy prawnej i bez możliwości odwołania się od zawartych tam „nakazów”, to sam argument dotyczący nie akceptacji umieszczenia kamienia w miejscu proponowanym przez Komitet Katyński (na trakcie Królewskim, na obrzeżach Placu Zamkowego), jako „niemożności zmian przestrzeni zabytkowej” jest totalnym nieporozumieniem.
„Zabytkowość” przestrzeni urbanistycznej nie stanowi w żadnej mierze przeszkód przed wprowadzaniem w tej przestrzeni pewnych zmian, o ile są ich efekt nie naruszy zabytkowych wartości, dzięki którym teren ten został otoczony ochroną prawną jako szczególny, obszar zabytkowy. Ani wpis do rejestru zabytków, ani tytuł Pomnika Historii ani nawet wpis na listę UNESCO nie stanowi przeszkód dla wprowadzania w zastany ład urbanistyczny nowych elementów.

      Tak przecież dzieje się od ostatnich kilku lat: na skwerze Hoovera przy Krakowskim Przedmieściu, które jest Pomnikiem Historii jako część Traktu Królewskiego, wybudowano ostatnio nowy pawilon, o wyjątkowo topornej formie, która skutkuje dysharmonicznie, a wzdłuż ulicy ustawiono brzydkie, szklane lecz za to pokaźnych rozmiarów sześciany z podobizną poszczególnych obiektów zabytkowych.


Współczesny pawilon na skwerze Hoovera w Warszawie


Jeden z wielu sześcianów informacyjnych przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie

      Na terenie Starego Miasta i Placu Zamkowego stoją ohydne, granitowe słupy, informujące o objęciu ochroną prawną tego miejsca poprzez wpis na listę UNESCO, a cały teren co i rusz zaśmiecają wprawdzie czasowe, lecz powodujące efekt dysonansu i chaosu – wystawy przestrzennej sztuki współczesnej, reklamy, karmy, kioski, sceny i inne elementy o dużych gabarytach.

      Międzynarodowa Karta Ochrony Miast i Dzielnic Zabytkowych ICOMOS-Toledo 1986 stwierdza jednoznacznie: „Ochrona miast i dzielnic zabytkowych jest rozumiana jako zespół działań niezbędnych do ochrony, konserwacji i restauracji tego rodzaju miast i dzielnic, ich harmonijnego rozwoju oraz poprawnej adaptacji do potrzeb współczesnego życia”.

      Zatem miasto, a tym bardziej miasto zabytkowe, nie jest ani skansenem, ani historycznym rezerwatem, ani niezmiennym, zastygłym jak owad w bursztynie, obrazem pewnej minionej epoki. Miasto to ciągle rozwijający się organizm, w którym nowe pokolenia mieszkańców pozostawiają po sobie ślady – świadectwo swego życia, dążeń, pragnień i ideałów.

      Jak zaobserwował Leonardo Benevolo: „Historycznie nawarstwione elementy urbanistyki, budowli i małej architektury można odczytywać - w miastach długowiecznych - jak słoje drzew. Niemal każdy wiek, ba, każdy rok, pozostawił po sobie jakąś pamiątkę. Poprawmy się: to nie jest tylko pamiątka po minionych czasach; to przede wszystkim pamiątka po dawnych mieszkańcach i ich kulturze”.

      Dlatego działania Urzędu Miasta Warszawy można odczytywać jako postępowanie podyktowane względami politycznymi, a nie merytorycznymi, dla których urząd konserwatora zabytków i ochrona dziedzictwa narodowego stała się jedynie narzędziem dla osiągnięcia doraźnych celów.

/Kazia/



Komentarze
#1 | Artur dnia 22.12.2011
Najciekawsze jest to że cały czas przewijają się te same nazwiska wszelkiej maści ekspertów...Pozdrawiam
#2 | Kazia dnia 22.12.2011
dzięki.
Sprawa Pomnika, a teraz jak okazuje się nawet dwóch pomników, to przykład doraźnego upolitycznienia naszego dziedzictwa narodowego. Zamiast merytorycznych rozstrzygnięć, mamy festiwal działań usłużnych urzędników o nędznych kwalifikacjach. Najgorsze jest to, że źłe pomysły sa jeszcze gorzej przeprowadzane, bez zachowania choćby podstawowych norm prawnych.
#3 | Artur dnia 21.12.2011
Najważniejszy jest moim zdaniem ten fragment: "Zatem miasto, a tym bardziej miasto zabytkowe, nie jest ani skansenem, ani historycznym rezerwatem, ani niezmiennym, zastygłym jak owad w bursztynie, obrazem pewnej minionej epoki. Miasto to ciągle rozwijający się organizm, w którym nowe pokolenia mieszkańców pozostawiają po sobie ślady – świadectwo swego życia, dążeń, pragnień i ideałów". Świetnie to ujęłaś. Widać komuś zależy na niezostawianiu śladów po Smoleńsku i po poprzednim prezydencie. Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną